![]() |
Przytul mnie Dotyk towarzyszy każdemu człowiekowi od najwcześniejszych chwil w naszym życiu. Jeszcze przed narodzinami rejestrujemy bodźce zewnętrze i utrwalamy je w świadomości. W łonie matki nic jeszcze dziecko nie widzi, nic nie słyszy, a już czuje… To czucie sprawia maleństwu przyjemność, bo to pierwszy fizyczny bodziec, który dochodzi z zewnątrz i jest silnie odczuwalny. Uczucia te zostają utrwalone w jego podświadomości na całe życie.
Nie na darmo tulenie w ramionach matki jest najskuteczniejszym sygnałem uspokajającym dziecko. Przebywając w łonie jest przyzwyczajone do bliskości z matką, dlatego pozostając po za nim wszelkie jego smutki łagodzi ciało rodzicielki.
Jeśli ktoś twierdzi, że dotyk nie daje mu satysfakcji, oszukuje sam siebie. Czasami różne sytuacje rzeczywiście nas zniechęcają do fizycznego kontaktu, a wtedy nawet najmniejszy dotyk jest przez naszą psychikę rejestrowany jako zagrożenie, targnięcie na nas. Ale to tylko czasami… Biorąc pod uwagę fakt, że częściej jest dla nas konstruktywny łapczywie go pragniemy.
Zauważ, że dotyk ma tak ogromne znaczenie, iż w sytuacjach, w których nie możemy otrzymać go od innych, dotykamy się sami. Takie emocje jak lęk, poczucie niepewności i zagubienia sprawiają, że skrzyżowanymi ramionami obejmujemy własne ciało, często przy tym wykonując głaszczące ruchy.
Samo obejmowanie się nie tylko uspokaja i pociesza, ale tworzy barierę, którą staramy się osłonić przed domniemanym zagrożeniem. Czasami opuszczamy ręce, pozostawiając jedynie splecione dłonie lub jedną ręką dotykamy drugiej, która jest luźno opuszczona. Często zamiast siebie ściskamy torebkę, teczkę albo jakiś inny przedmiot.
Dotyk to poczucie bezpieczeństwa, takiego, jak doświadczyliśmy w łonie matki. Potrzebujemy więc go tak samo bardzo, jak powietrza, którym oddychamy, i jak wodę, którą pijemy. Wszystko to aby żyć…
Źródło: charaktery.eu
|
![]() |
![]() |















