![]() |
Eurosieroctwo To już problem globalny. Rodzice migrują w poszukiwaniu pracy zarobkowej, a tracą na tym dzieci – tymczasowe sieroty. Tymczasowe, a może i długotrwałe – powoduje, że dzieci wychowywane bez rodziców praktycznie dorastają w warunkach „nierodzinnych”. Konsekwencje są opłakane. Dzieci są agresywne albo apatyczne, nie wierzą w swoje możliwości – a wszystko to dlatego, że po prostu brakuje im życiowego przewodnika.
Statystyka bije na alarm. Aż siedemdziesiąt procent migrujących rodziców to ojcowie – wynika z badań przeprowadzonych w 2008 roku pod kierunkiem Bartłomieja Walczaka.
Badanie przeprowadzone na próbie ponad 2500 uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z całej Polski pokazało, że wśród rodziców-migrantów matki stanowiły 29,4 proc. Okazuje się ponadto, że czas pobytu ojców za granicą jest dłuży niż matek – mężczyźni średnio wyjeżdżali na około 7 miesięcy, kobiety natomiast na około 5 miesięcy.
Badanie pokazało, że ponad jedna czwarta dzieci doświadczyła czasowej migracji co najmniej jednego rodzica lub opiekuna. Najwyższe wyniki uzyskano w województwie opolskim (43 proc. uczniów), zachodniopomorskim (37,2 proc.), warmińsko-mazurskim (35,1 proc.), świętokrzyskim (34,4 proc.), podkarpackim (33,7 proc.). Na podstawie uzyskanych danych szacuje się, że w skali całego kraju zjawisko eurosieroctwa dotyczy 1076–1648 tys. uczniów.
Źródło: PAP |
![]() |
![]() |















