![]() |
Sto dni do matury! Maturzyści nie mogą się doczekać matury. Może to zabrzmi trochę ironicznie, ale to będzie ich wielki dzień. W tym dniu napiszą egzamin, który zdecyduje o ich dojrzałości. Jak więc się przygotowują do kilku emocjonujących majowych dni?
Wyjątkowy sposób na uczczenie rocznicy stu dni przed maturą znaleźli świdniccy licealiści. W czwartek 31 stycznia o godzinie 12:00 spotkali się na świdnickim rynku i zatańczyli poloneza. Potem utalentowana muzycznie grupa odśpiewała młodzieżowe hymny związane z maturą. I w taki sposób tańcząco i śpiewająco przygotowali się do najważniejszych w ich życiu dni. Teraz już studniówka nie wystarcza. Oczywiście licealiści ze świdnickich szkół także mieli swoje studniówki. O tym nie można zapomnieć. Każda szanująca się szkoła czci zbliżające się maturalne dni huczną imprezą. I jak to bywa na studniówkach - alkohol leje się pod stołem - żeby wszystko było jak najbardziej poprawne politycznie, na parkiecie tańczą przepięknie ubrane pary w rytm najnowszych przebojów. Ale czy zawsze tak jest? Dziś studniówki to feeria barw, szaleństw i ekstrawagancji, zmieniająca się z każdym sezonem podług panującej mody. Co warto zaznaczyć, na studniówkach coraz rzadziej pojawia się program artystyczny. A szkoda… bo jeszcze kilka lat temu właśnie to pamiętało się najbardziej. Dziesięć lat temu na studniówki chodziło się w czerni. Legendarnym wręcz, zakazanym kolorem był czerwony, a kto się na niego odważył, mógł być pewien, że w poniedziałek po sobotnim balu wyląduje na dywaniku u dyrektora i będzie się musiał gęsto tłumaczyć. W porównaniu z dzisiejszymi studniówkowymi i dokonaniami maturzystów te ekstrawagancje budzą jedynie pobłażliwy uśmiech. Bo dziś królują różowe, bardzo skromne (czytaj kuse) sukienki. To jest jednak cecha zmieniającego się świata. Wszystko idzie do przodu… nawet to. |
![]() |
![]() |















