![]() |
Moda na dziecko Do niedawna instynkt macierzyński tłumiono w zarodku. Pomału zaczyna się to zmieniać. Kobiety i mężczyźni, nawet z kręgu biznesu dostrzegają w macierzyństwie już nie tylko wady, ale także zalety. Nasi dziadkowie, a nawet rodzice powtarzali, że dziecko to błogosławieństwo Boże. Niegdyś wierzono, że małżeństwo, które nie może spłodzić potomka jest naznaczone jakimś fatum. Brak dziecka oznaczało najczęściej karę boską za grzechy popełnione w przeszłości.
Czas jednak nie stoi w miejscu, zmienia się świat i zmieniają się także ludzie oraz ich mentalność. Zabobony dalej gdzieś w nas tkwią, ale siła naszego umysłu jest już znacznie silniejsza. Jeśli więc nie możemy doczekać się potomka nie odprawiamy zbędnych modłów, tylko umawiamy się na wizytę do lekarza. Wykonujemy serię badań, i sprawdzamy, co jest nie tak.
Jeszcze kilka lat temu dziecko stanowiło przeszkodę. Maleństwu trzeba poświęcić bowiem dużo czasu, łożyć na jakiego utrzymanie. Nagle zmienia się wszystko – cały nasz, wygodny styl życia ulega degradacji.
Od narodzin, a raczej już od poczęcia dziecka, nasze życie podporządkowane jest życiu małego człowieka, który rozwija się pod sercem matki. I chociaż brzmi to pięknie, w praktyce oznacza wiele wysiłku. A my – ludzie XXI wieku, przyzwyczajeni do luksusu i wygody, nie lubimy się zbytnio wysilać. Woleliśmy więc żyć samotnie, ale za to bez zbędnych trosk i dodatkowej odpowiedzialności.
Dziś, sposób patrzenia na macierzyństwo zmienia się. Albo więc zwalniamy w biegu po lepszą jakość życia, albo po prostu zaczyna nam brakować pierwiastka zwanego dalej rodziną. Chcemy mieć dzieci, chcemy zostawić po sobie kogoś, kto będzie nas wspominał, opowiadał o rodzicach, potem o dziadkach… Chcemy innego życia – pewnego, bezpiecznego, otoczonego bliskimi ludźmi. |
![]() |
![]() |















