Przejdź do głównej strony Twojego konta
Dzisiaj jest sobota 04.02.2012
imieniny obchodzą:
Weronika, Mariusz, Andrzej
Życzymy miłego dnia!
Zaproś znajomych i przyjaciół!
Odszukaj znajomych
Dodaj nową firmieDodaj nową firmie
REKLAMA
Polonia
Katalog firm
Liczba dostępnych albumów:277
Liczba porad dla Ciebie i Twojej Rodzinki: 78

Ujarzmij swój portfel

Do końca miesiąca zostało jeszcze sporo dni, wypłata dopiero pierwszego, a w portfelu pustki… Zdarza Ci się taka sytuacja? To nic wyjątkowego – wielu z nas nie potrafi zapanować nad własnymi wydatkami. Ale można się tego nauczyć!

 

- Zarabiam nawet całkiem niezłe pieniądze, ale co miesiąc mam problem, że tuż przed wypłatą nie mogę sobie pozwolić na żadne przyjemności – mówi Agata, dwudziestosiedmiolatka z Wrocławia. – To wszystko jest bardzo dziwne, bo rok temu zarabiałam dużo mniej, a wtedy nie miałam takiego problemu. Chyba apetyt rośnie w miarę jedzenia i im więcej zarabiam, tym więcej wydaję.

 

Podobne problemy ma Ryszard Wierzyński z Bydgoszczy. - Moja rodzina ostatnio zmniejszyła się o dwie osoby, po prostu moje dzieci się usamodzielniły i wyprowadziły z domu. Teraz z żoną mamy na utrzymaniu tylko najmłodszą córkę – opowiada pan Ryszard. – Myśleliśmy, że w związku z tym uda nam się wreszcie odłożyć na wymarzony urlop. Tymczasem wakacje się skończyły, a ja z żoną wciąż nie byłem w stanie zaoszczędzić na wyjazd, o którym myślimy od lat. Wydajemy tyle samo, co wcześniej! Nie rozumiem, jak to się dzieje.

 

Umiesz liczyć?

Zarządzanie domowym budżetem to cenna umiejętność. I do tego nie bardzo skomplikowana.

- Może się tego nauczyć każdy, kto opanował matematykę na poziomie szkoły podstawowej i ma chęć aby się tego nauczyć – mówi specjalnie dla portalu www.NaszaRodzinka.pl Przemysław Lisek, trener i konsultant zarządzania projektami z Gdańska, który prowadzi w Trójmieście Klub Cashflow (Cashflow to gra planszowa, której celem jest nauczenie graczy koncepcji inwestowania i zarabiania pieniędzy).

Jak można się nauczyć kontrolowania wydatków? Przyda się do tego komputerowy arkusz kalkulacyjny. Przemysław Lisek kilka lat temu opracował własną metodę na zapanowanie nad portfelem.

- Przez trzy miesiące zbierałem wszystkie paragony, rachunki, a jak ich nie było, to zapisywałem wydatki z zeszycie. Potem pozbierałem wszystko i rozdzieliłem na kilka grup wydatków miesięcznych: mieszkanie (w tym internet, telewizja, telefon), raty kredytowe, polisy oszczędnościowe, jedzenie, używki i rozrywka, ubrania i samochód. Poszukałem też wydatków, które mają charakter roczny: ubezpieczenia i tym podobne – opowiada nasz ekspert.

Następny krok to zaplanowanie wydatków na cały rok w arkuszu kalkulacyjnym – w rozbiciu na dwanaście miesięcy. - W drugiej kolumnie zaplanowałem dochody (u mnie są dość ruchome). Wyszedł mi bilans ujemny – śmieje się Przemysław Lisek. Nasz ekspert wyciągnął z tej nauki wnioski: postanowił poszukać pomysłów na obniżenie kosztów lub podniesienie dochodów. - Potem już tylko miesiąc w miesiąc dopisywałem realne koszty i dochody – mówi Przemysław Lisek. Czy warto planować wydatki? - Bez wątpienia tak – mówi z pełnym przekonaniem nasz ekspert.

 

Odchudzanie portfela

- To chyba jest tak, jak z odchudzaniem – uśmiecha się Anna Kaczmarek z Wrocławia, której przedstawiliśmy metodę pana Przemysława na ujarzmienie portfela. – Jeśli zapisujesz wszystko, co jesz, to po pewnym czasie zastanawiasz się dwa razy, zanim coś włożysz do ust. I tak samo z wydawaniem: jeśli wiem, że muszę wszystko zapisać w komputerze, nie będę kupowała siódmej niebieskiej bluzki.

 

KO

 

REKLAMA