Przejdź do głównej strony Twojego konta
Dzisiaj jest sobota 04.02.2012
imieniny obchodzą:
Weronika, Mariusz, Andrzej
Życzymy miłego dnia!
Zaproś znajomych i przyjaciół!
Odszukaj znajomych
Dodaj nową firmieDodaj nową firmie
REKLAMA
Polonia
Katalog firm
Liczba dostępnych albumów:277
Liczba porad dla Ciebie i Twojej Rodzinki: 78

Dla tych o stalowych nerwach

Jeśli masz zapał, dużą kontrolę nad emocjami, odwagę, wolę zdobywania wiedzy i jesteś konsekwentny - możesz zaryzykować i… rozpocząć swoją przygodę z giełdą. W przeciwnym wypadku… inwestuj, ale gdzie indziej.

 

Nie zna litości

- Inwestowanie na giełdzie zawsze wiąże się z ryzykiem, czego fundamentalnym dowodem może być ostatni kryzys. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek inwestycji należy przede wszystkim zdać sobie sprawę z ryzyka, jakie ono niesie i określić poziom, który jesteśmy w stanie zaakceptować – mówi dla portalu Naszarodzinka.pl Filip Żurakowski, trener biznesu, autor licznych książek na temat przedsiębiorczości i inteligentnego zarządzania swoim czasem oraz pieniędzmi (http://www.bogipieniadze.pl). Wrzesień 2007 pokazał, że giełda rządzi się swoimi prawami. Notowania giełdowe nie kształtują się w zależności od czynników humanitarnych.

 

Tłumacząc to prostym językiem, wyobraź sobie, że grasz na giełdzie już parę dobrych lat. Masz ryzyko we krwi i czujesz, że nadchodząca możliwość to okazja Twojego życia. Co prawda, targają Tobą wątpliwości, ale przekonanie o zbliżającym się sukcesie jest znacznie silniejsze niż rozsądek. Zapożyczasz się, zastawiasz dom i wszystko czego dorobiłeś się ciężką pracą. Całą sumę inwestujesz w akcje pewnej spółki, zdaje się o ugruntowanej pozycji rynkowej. I co? Karta się odmieniła. Notowania tym razem nie zaliczyły wzrostu, za to ogromny spadek owszem. Akcje stały się bezwartościowe. W kilka sekund Ty straciłeś wszystko, łącznie z sensem życia i bezpieczeństwem. Co teraz? Nikogo nie będzie obchodził fakt, że masz żonę, pięcioro dzieci na utrzymaniu i kredyty, które musisz spłacać. Czynnik ludzki zawiódł…

 

Czasem hossa, częściej bessa

- Na giełdzie może inwestować ten, kto się dobrze na tym zna i ma dużo czasu. Poza tym, tam trzeba inwestować długodystansowo. Spekulacje muszą trwać co najmniej kilka lat, bo są spadki i wzrosty. Trzeba rozpoznać rynek, aby wiedzieć jak się w nim właściwie poruszać. Jeśli ktoś nie ma odpowiedniej wiedzy i wystarczającej ilości czasu, to lepiej jest skorzystać z jakiegoś dobrego funduszu inwestycyjnego. A jeśli dana osoba posiada więcej pieniędzy to powinna je ulokować w nieruchomościach – dodaje Filip Żurakowski. Posiadanie domu, działki, czy też mieszkania, w przeciwieństwie do posiadania akcji giełdowych, nie wiąże się z żadnym ryzykiem. To są pieniądze ulokowane w pewny sposób. Nieruchomości nigdy nie tracą na wartości, tyle co akcje.

 

Satysfakcja umysłu

Giełda ściśle wiąże się, z jeszcze jednym zagadnieniem. Mianowicie z naszą psychiczną higieną. – Ten sposób lokowania swoich środków materialnych jest dla ludzi, którzy maja silne nerwy. Zawsze trzeba się liczyć z tym, że można dużo stracić. Raz na górze,  raz na dole. Niektórzy uważają nawet, ze gra na giełdzie jest pewnego rodzaju hazardem – komentuje trener biznesu. A hazard wciąga… Warto więc oszacować zyski i straty, nie tylko te związane z gotówką, ale i z własnym sercem oraz prywatnym życiem. Każde uzależnienie jest złe, bo zaburza naszą umiejętność osiągania równowagi we wszechświecie. Czasami lepiej wybrać bezpieczną opcję mnożenia swoich zasobów finansowych, niż umrzeć młodo z powodu stresu i w dodatku samotnie…

 

Agnieszka M. Grochowska

REKLAMA