![]() |
Plagiatomania
Gotowa praca kosztuje 500 zł, a pisanie pracy na zlecenie odpowiednio: 1500-2000 zł za pracę licencjacką (cena za konkretną pracę zależy od jej objętości) i 2500 zł za pracę magisterską. Oszustwo, czy spryt? I co ma wspólnego kupowanie pracy z plagiatem?
Coraz więcej studentów rezygnuje z samodzielnego pisania pracy licencjackiej czy też magisterskiej. Wolą ją kupić, albo żywcem przepisać z Internetu. Są też inne możliwości. Jeśli ktoś się obawia, często kupuje projekty na zagranicznych uczelniach.
Praktycznie studenci każdej polskiej uczelni korzystają z usług nowego zawodu – „pisarza prac”, który szybko i za uzgodnioną cenę stworzy naukowe dzieło. Niestety większość z tych prac to zwykłe plagiaty.
Ocenia się, że plagiatem jest w mniejszym bądź większym stopniu nawet co czwarta obroniona w Polsce praca magisterska i licencjacka. Dotyczy to zatem ok. 100 tys. spośród 390-tysięcznej rzeszy magistrów i licencjatów wydawanych co roku przez polskie uczelnie. Skala zjawiska zależy od typu uczelni i waha się między 20 a 40 proc. Najgorzej - to powszechna opinia - jest na wydziałach humanistycznych.
Plagiatomania postępuje, bo studentów jest coraz więcej, internet jest nieprzebranym morzem tekstów, a kadra naukowa goni w piętkę. "Niektórzy profesorowie mają pod swoją opieką nawet 200 magistrantów. Nadzór nad pisaniem pracy jest w takiej sytuacji fikcją" - mówi prof. Ryszard Markiewicz, ekspert od prawa autorskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Źródło: „Dziennik |
![]() |
![]() |















