![]() |
Brakuje żłobków
Polki, które po urodzenia dziecka zamierzają wrócić do pracy, będą miały wielki problem. W żłobkach i w innych placówkach, które zajmują się dziećmi podczas pracy rodzicieli nie ma miejsc.
Najgorsza, a można wręcz powiedzieć że tragiczna sytuacja jest w dużych miastach – Kraków, Warszawa, Wrocław, Poznań, etc. Aby dziecko mogło się dostać do żłobka państwowego musi zostać zapisane na listę zanim się urodzi. Co więcej listy nie tylko miejsc dziennego pobytu dla maleństwa brak. Podobnie zanika instytucja niani. Jeśli już uda się zdobyć namiary chętnej do pilnowania dziecka osoby, okazuje się, że nie posiada ona niezbędnego doświadczenia i dodatkowo słono sobie liczy.
Wyjściem okazują się być alternatywy dla żłobka zwane klubikami, akademikami, albo chatkami. Nazwa specjalnie jest inna niż żłobek, ponieważ te podlegają surowym przepisom Ministerstwa Zdrowia. Domy pobytu dla dzieci pozostają więc poza szczegółowymi przepisami. Osoby prowadzące tego typu działalność gospodarczą natomiast nie muszą spełniać nadmiernie wyśrubowanych norm.
Jakie są plusy klubików? Jedna niania zajmuje się zdecydowanie mniejszą ilością dzieci. Ponadto każde dziecko posiada własne niezbędne przedmioty codziennego użytku, może liczyć na wyżywienie i zajęcia tematyczne. Na początku dzieci oswajają się ze żłobkiem przychodząc do niego wraz z rodzicami. Później zdecydowanie łatwiej im jest samodzielnie spędzać cały okres pracy rodziców w prywatnym żłobku.
Zanim zapiszesz dziecko do takiego żłobka sprawdź jakie panują w nim warunki, czy dobrze się ono w nim czuje i w jaki sposób traktuje się dzieci w danym klubiku. |
![]() |
![]() |















